Pierwsze koty za płoty

DSC_5676

Zawzięłam się i dziś od rana postanowiłam dzień wykorzystać naukowo. Zrobiłam zadnia i pouczyłam sie do niedzielnego kolokwium, ale najważniejsze w dniu dzisiejszym jest to, że z bólem ogromnym, ale narodziły się pierwsze strony mojej pracy magisterskiej. Nie myślałam, że tak masakrycznie ciężko będzie mi zacząć, ale tadam są i jestem z siebie mega dumna, bo wiem, że teraz jakoś pójdzie. Wiem jedno nie mogę jej pisać za dnia jak są dzieci w fazie aktywności bo mnie nerw bierze, że nie potrafię sie skupić. Teraz z czystym sercem mogę usiąść do moich kochanych drutków :)

Komentarze