Różowy obłęd

Normalnie musiałam sie podzielić tym obłędem. Wkładam pranie do pralki i im więcej wkładam tym bardziej moje oczy robią sie większe i różowe. Byliśmy w sobotę na zakupach ciuchowych dla dziewczynek, bo te potwory rosną jak na jakichś diabelskich odżywkach. Mai odbiło i nie dała się przekonać, że inny niż różowy kolor też jest fajny. Różowe ma majtki, skarpetki, koszulki, bluzki, bluzeczki, chustki, spodnie, opaski, gumki, buty a próba namowy na jakieś inne ubranie kończy się kłótnią. Ale w sumie tak sobie myślę, że chyba wolę ją w różowej wersji niż jakby wymyśliła sobie, że od dziś chodzi na czarno z zielonym irokezem na głowie. To tylko delikatna próbka tego co kryje się w szafkach moich różowych gwiazd.

DSC_5625

DSC_5622

 

 

Marudzę na te różowości ale czyż nie wyglądają słodko?

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Pozdrowienia wiosenno urlopowe :)

Komentarze