Zmęczenie materiału

Dopadło mnie chyba straszne przesilenie wiosenne albo co gorsze, jeszcze przedwiosenne. Przez kilka poprzednich dni chodziłam spać później i później i coraz później. No i wczoraj mój organizm w pewnym momencie przeszedł z funkcji praca do funkcji uśpienie bez powiadamiania o tym fakcie operatora. Najgorsze w tym wszystkim jest to że zasnęłam robiąc na drutach. To już dla mnie jest totalny obłęd, bo jak można zasnąć robiąc ostatni rządek rękawa. No cóż…. Dziś tez jest dzień i w planach drugi rękaw i wszycie zamka do pięknego już wtedy gotowego sweterka J

Komentarze