pechowy

Ten sweterek jest jakiś pechowy. Od piątku zrobiłam tylko tyle. Nie, raczej powinna napisać inaczej, ten kawałek był zrobiony i spruty już chyba 200 razy. W piątek miałam juz zrobiony spory kawałek, prawie do pachy i okazało się, że w ażurowym wzorku zgapionym z gazetki jest jakiś błąd. No i trzeba było pruć. Potem próby innych wzorów i nic mi się nie podobało. Jestem wściekła na ten sweterek, bo jak się okaże, że jeszcze raz będę musiała go pruć to rzucam dziada w kąt i na pierwszy ogień idzie rozpinana wiśnio-malina dla mnie.

Tak to jest jak zamiast znaleźć po ludzku wzór na r to się kombinuje i samemu coś wymyśla.

DSC_5897

Mam nadzieję, że do wieczora już będzie coś widać jak się wzorek układa, bo jak mi się nie spodoba toooo cienko to widzę.

DSC_5878

Zaczynam wątpić w swoje umiejętności przy tym projekcie.

A tak w ogóle to jestem zawiedziona. Na próbę kupiłam włóczkę kotek i jestem bardzo średnio zadowolona. Zrobię ten sweterek i już chyba nie powtórzę zakupu. A chciałam przyciąć na kasie to teraz będę marudzić przez całą robótkę.

Komentarze