w Dniu Mamy

Oprócz życzeń, co jest w takim dniu oczywiste, które sama składam od rana i od rana przyjmuję mam przemyślenia z serii tych różnych rozbieganych.

Chciałabym, żeby ten świat był inaczej poukładany i żebym mogła spędzać z moimi dziećmi więcej czasu. Chciałabym móc pracować w domu, by patrzeć jak one rosną, a jednocześnie nie tracić kontaktu z zawodem. Czasami się zastanawiam, czy to w ogóle możliwe, żeby mając 32 lata rzucić swoje dotychczasowe zajęcie i zacząć robić coś zupełnie nowego. Czy to możliwe? Co to mogłoby być? Jak rozpoznać to coś Chciałabym budzić sie rano i mieć tą pasję ten ogień do pracy. Szkoda, że jestem takim wielkim tchórzem, by zaryzykować wszystko i zmienić to. Chciałabym mieć taki komfort bycia z dziećmi w domu. Szkoda, że to wszystko weryfikują pieniądze.

Dziś rano od mojej starszej pociechy dostałam piękny rysunek. Zrobiłam wielkie łaaaał, bo tak prawdę mówiąc nie wiedziałam co przedstawiał. Głupio było mi sie przyznać, że nie zrozumiałam takiej młodocianej twórczości. Maja chyba wyłapała, że matka nie kuma o co artyście chodzi więc wyjaśniła tymi oto słowami “Kochana mamusiu to są moje odciski palców zrobione w kolorowym tuszu – no wiesz tak na wszelki wypadek” A w tym momencie w mojej głowie pojawiły się !!!???!! że co???? że na jaki wszelki wypadek. Chyba faktycznie nie rozumiem twórczości młodych artystów i ich intencji

Gerberki dla mojej mamusi – jej ulubione

DSC_6322

Komentarze