urodzinowo Majowo

Tak jak wczoraj pisałam 2 listopada też jest dla mnie metafizyczną datą. W dzień zaduszny, dzień zadumy i modlitwy o 8:05 po 23 godzinach porodu osiem lat temu urodziła się Maja przełamując smutek i pustkę. Od ośmiu lat przed 1 listopada zamiast biegać w amoku kupując znicze i kwiaty na groby ja spokojnie wybieram baloniki, serpentyny i piekę tort.

100 lat moja najulubieńsza Pszczoło.

DSC_9758

Był tort, baloniki, prezenty i tańce przy Fasolkach. Z reguły tańczę w parze, ale dziś bardzo odpowiadał mi ten trójkącik.

DSC_9752  

A tak w ogóle to Maja czuje się już lepiej. Zupełnie nie wiem od czego była ta gorączka.

Komentarze

  1. 100 lat dla Mai od nas:)) uroczy trójkącik:)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Daj jej gorącego buziaka od cioci Ani. Wszystkiego najlepszego dla solenizantki, samych piątek w szkole i zdrówka.Papapapapa

    OdpowiedzUsuń
  3. pięknie wyglądacie, wiele szczęścia dla jubilatki i całej wesołej bandy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Majusia bardzo dziękuje za wszystkie serdeczności od Ciotek.

    Cała banda serdecznie pozdrawia i przesyła buziaki

    OdpowiedzUsuń
  5. Spóźnione, ale wielgachne 100 lat dla uroczej ośmiolatki!!!Spełnienia marzeń, piątek i szóstek w szkole i wielkiej, szczerej przyjaźni - to tak na przyszłość :)
    Śpiewać nie będę (choć podobno każdy może...)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję bardzo za pozostawiony komentarz. :*
Przepraszam z włączenie weryfikacji obrazkowej ale od pewneczo czasu bardzo nękają mnie spamerzy. Wybaczcie