za oknem deszcz…

… a ja mam swoje prywatne słoneczko :)

DSC_6371

Moje słoneczko będzie mnie grzało tej jesieni. Robótka nad nim trwała równo pół roku. Nie żebym tak wolno dziergała, ale zawsze cos mnie odciągało od niekończących się rzędów prawych i lewych ;)

DSC_6369

Cudak z tego sweterka jest wielki, polubiliśmy się ;)

DSC_6364

DSC_6359

Wzór: Dahlia Cardigan by Heather Zoppetti

Włóczka: Alize Lanagold Fine

Druty: KP 3mm

Dziękuje za wszystkie miłe słowa pod poprzednim postem. To niezwykle miłe. Jeszcze raz bardzo dziękuję

Komentarze

  1. Słoneczko prawdziwe i do tego ciepełko.Cudowny ten wzór i wykonanie fantastyczne.Bardzo mi się podoba.Zapraszam na mój blog,pozdrawiam Alicja.

    OdpowiedzUsuń
  2. jedno wielkie WOW :) nie dosc ze kolor idealny, to jeszcz jak Ty w tym bosko wygladasz! My Dear! chyle czola i doradzam zalozenie wlasnego interesu na powaznie!

    buziole!
    izzie

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudny ten cudaczek! Zazdraszczam zdolności i cierpliwości :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepiękny!!!ślicznie w nim wyglądasz:)pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudaczek śliczny, pięknie wyglądasz i ta broszka, ślicznie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale śliczny ten sweterek. jestem pod ogromnym wrażeniem. Nie umiałbym takiego wzoru chyba zrobić. I na dodatek ślicznie Ci w tym kolorze. Podziwiam Cię i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. piekny wzor i kolor...sliczny sweterek...pozdrawiam ania

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękny...
    Cudo nieprzeciętne :-) I jeszcze ten kolor - genialnie wybrałaś. Pasuje do Ciebie idealnie.
    A najważniejsze, że polubiliście się :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie uwierzysz, przymierzałam się kiedyś do Dahli, potem z racji braku wzoru podrobiłam plecy Gailem, skończyła mi się włóczka, wyszła sama kamizelka... Ale potrzebowałam kadrigana, więc znajoma podrzuciła mi wzór Dahli - i okazało się, że już mi się nie podoba.
    Cieszę się, że zajrzałam do Ciebie, bo Twoje wykonanie podoba mi się bardziej niż orginalne zdjęcia te zamieszczane ze wzorem. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. podziwiam :)) ja chyba ze trzy lata musialabym spedzic z drutami, o ile w ogole bym podolala ;)))

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudny wyszedł, czapki z głów - jak to mówią ....

    OdpowiedzUsuń
  12. Śliczne i kolorek fason , bardzo fajnie to wygląda:))) Pozdrawiam Hania

    OdpowiedzUsuń
  13. O żesz Ty! kochana, przeszłaś samą siebie! nic Ci więcej nie napiszę, bo mnie zazdrość zżera ;)
    buźka Słońce:*
    Nala

    OdpowiedzUsuń
  14. Ha! Właśnie robię Dahlię i nawet na moim blogu wyraziłam zmartwienie, że mi się listwy zawijają i to łączenie motywu na plecach też. Przyglądam się i widzę, że u Ciebie też troszkę tańczy. Co mi specjalnie nie przeszkadza w stwierdzeniu, że Twoja Dahlia mi się podoba. Już nie mogę się doczekać mojej.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję bardzo za pozostawiony komentarz. :*
Przepraszam z włączenie weryfikacji obrazkowej ale od pewneczo czasu bardzo nękają mnie spamerzy. Wybaczcie