obozowiczka

W zeszłą sobotę zapakowaliśmy Maję do autokaru i pojechała na obóz Capoeira

DSC_8740-2

Młode zostało wyposażone w ekwipunek obozowy w postaci rękawiczek z poprzedniego wpisu i uroczej czapeczki, której zestaw kolorystyczny został ustalony przez samą zainteresowaną. Cieszę się niezmiernie, bo wreszcie trafiłam w modowy gust mojej córy. Jest obwisła i z pomponem ;)

DSC_8710-2

DSC_8727-2

Wzór: Eachtraíocht Hat by Justyna Lorkowska

włóczka: Bonbon classic

druty: KP 3,25mm 4,00mm

DSC_8739-2

A my bezdzietni szalejemy. Wczoraj spotykaliśmy się ze znajomymi dziś byliśmy w kinie. Normalnie pierwszy raz od trzech albo czterech lat. To miłe uczucie :))))) hmmmm jutro też trzeba by coś wykombinować :)

Komentarze

  1. Rewelacyjny pompon :) W mój gust też trafiłaś :D

    OdpowiedzUsuń
  2. ;-) używajcie tej wolności ile się da! czapa boska, powstrzymują mnie pompony, które zawsze mi wychodzą nie tak jak potrzeba, pfff. capoeiry zazdroszczę!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ha, ha mój mąż ma urlop i wszyscy zachorowaliśmy. Ale znam to uczucie beztroski kiedy dzieci nie ma. Czapka świetna, na pewno ciepła. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. No normalnie nie mogę się napatrzeć jak świetnie wyszły i fotki i czapa!
    I ogromnie zazdroszczę wolnego!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję bardzo za pozostawiony komentarz. :*
Przepraszam z włączenie weryfikacji obrazkowej ale od pewneczo czasu bardzo nękają mnie spamerzy. Wybaczcie