niedziela, 3 lutego 2013

9 metrów szyfonu

4 metry chabrowego

3 metry niebieskiego

2 metry turkusowego

DSC_8745

+ 80 cm cekinów, pytacie co z tego będzie? A w zasadzie już jest. Kiecka na konkurs tańca dla Mai.

Młoda przyjechała z obozu, nasza laba sie skończyła i to od razu z przytupem. Krawcową nie jestem, ale życie mnie zmusiło do uszycia stroju dla mojej małej tancerki. Wymogi co do stroju konkursowego są ostre, bo małe dziewczynki nie mogą mieć odkrytych brzuszków i zbyt dużych dekoltów. Profesjonalna kiecka konkursowa o wiele, wiele przekracza mój budżet na ten cel. Zebrałam sie w sobie i kupiłam materiał zasiadłam do maszyny i jest. No może jeszcze nie całkiem zrobiona, ale światełko w tunelu już widzę. Jeszcze trzeba dopasować na długość i całość ozdobić by się świeciło i migotało.

Proszę trzymajcie kciuki za efekt końcowy bo chyba mam większą tremę niż moja mała solistka. :)

11 komentarzy:

  1. Trzymam kciuki! A taka sukienka szyta przez mamę to chyba najlepszy doping.

    OdpowiedzUsuń
  2. No to trzymam mocno!!!
    Pozdrawiam, Marlena

    OdpowiedzUsuń
  3. Trzymam mocno;) I podziwiam, bo takie śliskie materiały, to nie szyją się zbyt łatwo.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. O to kciukam i podziwiam, bo zdaję sobie sprawę jak koszmarnie szyje się z takich materiałów.

    OdpowiedzUsuń
  5. trzymam kciuki i czekam na efekt ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. trzymam! :-) a efekt na pewno będzie spektakularny!

    OdpowiedzUsuń
  7. Trzymam kciuki ! Na pewno mała będzie w tym świetnie wyglądać :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za pozostawiony komentarz. :*
Przepraszam z włączenie weryfikacji obrazkowej ale od pewneczo czasu bardzo nękają mnie spamerzy. Wybaczcie