Hey Joe

Jak co roku długi weekend rozpoczęliśmy biciem gitarowego rekordu.

DSC_9917

Zimno było jak szlag, ale daliśmy radę. Rekord ciągle należy do nas, jednak w tym roku nie było tylu gitarzystów co ostatnio.

DSC_9936

DSC_9920

DSC_9944

Maja na swojej elektrycznej gitarze robiła delikatne poruszenie.

DSC_9935

DSC_9950

Tylko małą Ewę średnio interesował jakiś tam hej joe :)

DSC_9926 DSC_9930

DSC_9903 DSC_9925

Ehhh jak te dzieci szybko rosną ;) na rockowo ;)

DSC_9941

Komentarze

  1. Ale zdolna rodzinka. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękujemy, ale to raczej małż jest najlepszym gitarzystą w naszej rodzinie zaraz po nim Maja a potem dopiero na szarym końcu my z Ewulą

      Usuń
  2. Och! Ja tylko w radiu słuchałam... miło Was zobaczyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) machamy do Cię wesoło i przesyłamy pozdrowienia

      Usuń
  3. Gdyby nie ten post, nic bym nie wiedziała.
    Nieraz było głośno , w tym roku, chyba cisza.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No w sumie to nie wiem dlaczego tak cicho było o tym. Nawet żadnego fajnego zespołu na wieczór nie załatwili. Kryzys?

      Usuń
  4. Świetne zdjęcia - rano miałam fonię, a teraz proszzz- gitarzystki na wizji :)
    Jeśli chodzi o zdolności manualne podzieliłyśmy się z siostrą - ona wymiata na gitarze, mnie zostały druty i motki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. heheheh ja też zdecydowanie lepiej operuję drutami i motkami niż gitarą

      Usuń

Prześlij komentarz

Dziękuję bardzo za pozostawiony komentarz. :*
Przepraszam z włączenie weryfikacji obrazkowej ale od pewneczo czasu bardzo nękają mnie spamerzy. Wybaczcie