sobota, 14 września 2013

Alize

Połowa września za nami i mogę sie pochwalić pierwszymi jesiennymi dziergotkami na chłodniejsze dni.

DSC_9548

DSC_9545

DSC_5158

DSC_5162

wzory na wszystkie akcesoria: Alize Series by Elena Nodel

włóczka: YanArt Merino Exclusiv

Mnie sie wzorki podobają. Moim dziewczynkom też i to najważniejsze :)

DSC_9359

Te pierwsze dwa tygodnie września mnie po prostu wykończyły. Bieganie z jednego zebrania szkolno-przedszkolnego na drugie dezorganizuje cały dzień. Okazało się, że Ewcia trafiła do grupy starszaków w której są dzieci o dwa lata starsze od niej. Panie zadecydowały, że w związku z tym, iż dla takich dzieci jest obowiązek rocznego przygotowania przedszkolnego. Kazała kupic książki do zerówki. Padłam z wrażenia i mocno się wystraszyłam. No jak to? Moja czterolatka ma być na równi z sześciolatkami. Dobrze, że przez te dwa tygodnie jakoś to się poukładało i panie doszły do wniosku, że czterolatki z Ewy grupy będą iść torem edukacji do ich wieku dostosowanym uffff – czyli książki o level niższe. Nie mam już strachu, że moje dziecko się zniechęci do edukacji.

A u Mai w szkole – hmmm – tak to prawda z czwartoklasistą siedzi się tak samo jak z pierwszakiem. Zmiana systemu nauki jest absorbująca zarówno dla Młodej jak i dla rodziców. Ona jeszcze nie do końca kuma o co chodzi i że to nie jest nauczanie zintegrowane, że trzeba powtarzać z lekcji na lekcję, że trzeba elegancko prowadzić zeszyty, które nie są brudnopisami. Ciągłe napominanie, przepisywanie i motywowanie. Mam nadzieję, że szybko wskoczy w te trybiki i zacznie to działać. Zapisaliśmy młodą też na dodatkowy angielski. Jestem z niej taka dumna, bo po napisaniu testu i rozmowie z anglikiem trafiła do grupy średniaków a myślałam, że edukacja tylko szkolna nie pozwoli na to.

A co u mnie. Ehhhh czasu nie mam na nic ;) dziś jest chyba pierwszy dzień w którym mam czas na normalne, domowe krzątanie. Moi pojechali z ranka do lasu na grzyby, a ja walczę ze sprzątaniem. ;)

A zapomniałabym się pochwalić. Będąc ostatnio u mamy dostałam ponad 2 kg włóczki. Włóczki wełnianej, mocno powiązanej i powęzełkowanej. Zaczęłam ją nawet przewijać i łączyć sprytnymi supełeczkami, żeby w robótce był jak najmniej widoczne. hehehe roboty na długie zimowe wieczory mam po same pachy.

Ma ktoś może pomysł co z tego udziergać? Chętnie przygarnę jakąś poradę bo kolory takie hmmmm wiewiórkowe raczej.

DSC_5166

No dobra to ja pędzę dalej sprzątać, gotować i piec, bo dynia i sernik czekają w kolejce a i pewnie moje głodomory wrócą zaraz z lasu ;)

A tak zupełnie na koniec to chciałam zachęcić wszystkich Państwa do miłej lektury felietonów pisanych przez mojego Sympatycznego Małżonka. Z przymrużeniem oka piątkowe felietony, na których lekturę serdecznie zapraszam

21 komentarzy:

  1. Piękne jesienne dziergotki:) Też muszę mojej pannie coś podobnego zrobić.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, ta jesień jakos tak za szybko idzie

      Usuń
  2. kochanieńka superowe
    to córy dumne z mamy że takie ładne rzeczy im robi
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :)
      au Ciebue bywam już od dawna :)

      Usuń
  3. Bardzi=o fajniste udziergi, hmm faktycznie czas przestawić się na jesienno zimowe myślenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję ;)
      no jesień idzie - rady na to nie ma

      Usuń
  4. Przepiękne czapki i kominy :) Moja mama z takich kolorowych włóczek robiła przepiękne sweterki-bombki na choinkę. W paski, warkocze itp.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o jaaaaa piękne muszą być. Świetny pomysł

      Usuń
  5. Piękne kompleciki:) Ja cały czas szukam inspiracji na jakieś fajne czapki i szaliki, ale nic mi jakoś nie przypadło do gustu:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że dziewczyny mam z głowy. Mężowski komin też sie udział jeszcze tylko ja - jak zwykle na końcu

      Usuń
  6. Cudne komplety! Jak dobrze, że już masz gotowe - nadejdzie zimno i będą akurat!
    Pozdrawiam,
    Asia z nowych mijających chwil

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. W tym roku jakos tak się pospieszyłam :)

      Usuń
  7. Dwa kilo wełny w motkach? Na koc!! Pled!! Kupa roboty, ale efekt będzie rewelka!
    Świetne te czapy liściaste ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Prześliczne! Szczególnie niebiesko-szare :) Córa zrobi furorę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. dobry wieczór
    przeglądam całego bloga ,wiele rzeczy mnie zachwyciło,ale ten komplet jest po prostu boski!!!( czapki dziecięce to taki mój mały świr;))
    pozdraiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za pozostawiony komentarz. :*
Przepraszam z włączenie weryfikacji obrazkowej ale od pewneczo czasu bardzo nękają mnie spamerzy. Wybaczcie