zajętość

Cały listopad i grudzień zapowiada się bardzo robótkowy. Ostatnio moje druty są rozgrzane do białości bo staram się dziergać tak szybko jak tylko potrafię i włóczkę przerabiam hurtowo całymi kilogramami ;). Niestety wszystkie zrobione ubranka są testami co oznacza, że pokazać ich nie mogę. Mogę za to pokazać całą urodę wlóczek które przerobiłam albo są w trakcie dziania ;)

DSC_7089

To w kolorze kasztanowym to moje nieudolne próby z projektowaniem sweterka. Mam nadzieję, że uda mi się go w miarę szybko skończyć i poddać się surowej Waszej krytyce :)

Żółte cudo dla Majci jest już skończone, tak samo jak elegancki granacik prezentuje się wesoło na mojej Ewuni. Niestety wzór jest jeszcze niedostępny, więc i pokazać jeszcze nie mogę.

Biała lima juz od dawna grzeje mnie w głowę w postaci przepięknej czapeczki którą dosłownie kocham :)

Czarne cekiny jeszcze czekają, bo wszystkie druty zajęte i chyba nie uda mi się zacząć tego sweterka w tym roku, ale kto wie? Przecież miesiąc się dopiero rozpoczął.

A to różowe to ma być szybka czapeczka dla Ewuńci z ogrooooomnym pomponem. Dzieci lubią takie cuda.

Na zdjęciu nie ma fioletowej włóczki z której już powstała czapeczka dla Ewuni, wzór jeszcze niedostępny więc i pokazać nie mogę.

A co jeszcze? A jeszcze dzieje się żwawym tempem sweterek dla mnie. Niby przy okazji ale kupiłam sobie szpileczki w idealnie pasującym kolorze.

IMG_20131201_102654

Pracowicie robótkowo prawda? I to mam prośbę do Mikołaja. Jeśli czytasz moje wypociny to bardzo przydałyby mi się nowe ostre druty z wymiennymi żyłkami i manekin w moim rozmiarze. Taka baba to jest coś i do projektowania się przydaje i zdjęcia można na niej robić. Ehhh

Na drutach mam jeszcze zamówioną chustę, która ma być prezentem choinkowym. Dzieję ją z fioletowego pięknego Zitrona i zaciskam kciuki, żeby mi starczyło włóczki do końca.

DSC_7086

A zapomniałabym. Dziś jeszcze jedna czapa wskoczyła na druty ;)

A co poza tym? Był Mikołaj, były prezenty dla dzieci i zabawy o poranku.

DSC_7123

DSC_7128

A wczoraj u Mai w szkole był Festiwal Nauki. Młodzież przygotowywała stoiska przedstawiając różne kraje. Uwielbiam takie imprezy, bo dzieciaki są mega kreatywne i świetnie sobie poradziły z tematem.

DSC_7148

DSC_7165

Niestety orkan Ksawery przewiał mnie totalnie i zaraz po festiwalu trafiłam z gorączką do łóżka. Przeziębienie trzyma mnie fest a 10 grudnia muszę się być w formie bo …. ale o tym to napiszę w środę jak wrócę z Warszawy.

Komentarze

  1. Tak czytam i się zastanawiam, czy Ty masz czas na sen? Przy Tobie to ja nic nie robię. Mam tylko trzy robótki na drutach. Oj podziwiam i to bardzo.

    OdpowiedzUsuń
  2. Uhuhu faktycznie przerób niesamowity :) u mnie też wszystkie druty zajęte, chyba też napisze do Mikołaja o nową parę ; ]

    OdpowiedzUsuń
  3. To ja chyba jestem z kosmosu, bo nie mam żadnej rozpoczętej robótki, wszystkie pokończyłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. To życzę Ci Aniu takiej baby i drucików - może pod choinkę???
    Pozdrawiam, Marlena

    OdpowiedzUsuń
  5. czekam na relacje z wczoraj :) a buty przepiekne, na zywo jeszcze lepsze, tylko to wczorajsze "dajcie juz je zdjac" mnie rozbroilo :))) fajna imprezka wczoraj byla. wszyscy tu byliscie, chce tak czesciej! :)
    M.S

    OdpowiedzUsuń
  6. Każdy powód do zakupu butów dobry :)

    A co do czapki z wielkim pomponem to jako dzieciak miałam taką i ją uwielbiałam. Pamiętam, że była fioletowa, a na GIGANTYCZNY pompon, który ją wieńczył poszło chyba więcej materiału włóczkowego niż na część czapkową :D

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję bardzo za pozostawiony komentarz. :*
Przepraszam z włączenie weryfikacji obrazkowej ale od pewneczo czasu bardzo nękają mnie spamerzy. Wybaczcie