lutowe przegięcie

Jeszcze w tym miesiącu nie miałam chwili żeby po prostu usiąść i nic nie robić. Ledwo się miesiąc zaczął a już zaraz sie będzie kończył, a ja tego nawet nie zauważyłam. Początek lutego przywitał mnie mega zapaleniem zatok i wirusem jelitówki przywleczonym z przedszkola przez Ewę. Były chwile gdy marzyłam o tym żeby mnie dobić hihihi

Jak już mi się polepszyło i wróciłam do pracy okazało się, że zawirowania w robocie nabrały mega tempa i pracę która normalnie jest do wykonania w trzy tygodnia ja musiałam przerobić w cztery dni. Pot po tyłku się lał ale się udało. Potem jak ledwo wyszłam na prostą okazało się, że stoi przede mną wizja szkolenia w Stolycy. No to pojechałam i wróciłam ;) z motkami z Magic Loopa ;) – normalnie jak włóczkonarkus zawsze znajdę dojście do towaru ;)

Dzisiejszy dzień też nie obył się bez mega atrakcji. Dobrze, że jest już wieczór a ja siedzę w dresiku w domku i mogę ochłonąć po tym lutowym przegięciu. Dziś zakończyłam ważną rzecz w pracy i czuje ulgę, że udało się wszystko wysłać na czas, choć chwile grozy do ostatniej minuty mnie nie opuszczały.

Teraz mogę pomyśleć o feriach i jakimś drobnym urlopiku. Całe szczęście nie mam dzieci w tym tygodniu bo się rozpełzły feryjnie. W domu cisza i spokój.

Zatem zapraszam do obejrzenia lutowych udziergów. Pisać nie było kiedy ale na podłubanie zaaaaawsze znajdę czas. Choćbym miała zaraz zasnąć nad drutami.

Oto sweterek wykonany jako test wzoru dla Justyny. Już wiem, że jest to moje ulubione dziergadło tego sezonu. Szczególnie ukochałam sobie ten sweterek bo jest miękki, można się nim zawinąć, obwinąć i ogrzać nie nosząc pod nim jakiejś grubej bluzki.

DSC_8280

DSC_8283

wzór: The Big Cable by Justyna Lorkowska

włóczka: YarnArt Merino Bulky

DSC_8327

DSC_8293

Udziergałam też czapeczkę. Miała być taka sportowa, do sportowej kurtki. Miałam ją cały jeden dzień. Dziecko zabrało. Muszę sobie zrobić nową;)

DSC_8335

wzór: Seikkailu Hat by Justyna Lorkowska

włóczka: Drops Merino fine

DSC_8337

Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za wszystkie miłe i ciepłe komentarze. Choć nie udaje mi się odpowiadać na wasze wpisy to czytam je regularnie i obserwuję co się u Was dzieje.

Komentarze

  1. Już wczoraj, jak pierwszy raz u Justyny zobaczyłam sweter, to się nim zachwyciłam.Twój jest równie piękny! Ma cudny kolor! Oj kusi,żeby go jeszcze tej zimy wydziergać. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że wydziergaj. Po pierwsze idzie piorunem a po drugie można go nosić bez kurtki na wiosnę - o taki mam plan :)

      Usuń
  2. Oj maj God! Piękny sweter! Piękny, już od samego patrzenia na zdjęcia czuję jaki jest fantastycznie miękki :) Moje udziergi przed długi czas anektowała Matuś moja, więc jak widzę - w przyrodzie musi być równowaga ;)
    Mam nadzieję, że w pracy się uspokoi, bo taki maraton to nie jest dobra rzecz...

    OdpowiedzUsuń
  3. Sweter super! widać że przytulaśny i grzejniczek :) I niby ten sam a kolor dużo daje. Żeby nie ten francuski ścieg którego szczerze nie znoszę...ale z grubej włóczki może by poszło jakoś - w każdym razie bardzo bardzo fajny :))) czapka zreszą też !

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten sweter jest obłędny :) i cudny kolor i kusi mnie strasznie, żeby go zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak tylko Justyna pokazała swój czekałam na publikację wzorku. Twój jest przepiękny. Szukam tylko mocno nie gryzącej włóczki na niego - jaka jest Twoja? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękny zrobiłaś! Świetnie Ci w tym kolorze:)
    A co do choroby. Dziwna sprawa, bo i ja i Mateusz mieliśmy coś podobnego. Grypa/przeziębienie i coś jelitowego...

    OdpowiedzUsuń
  7. ...mój luty też nie sprzyjał blogowaniu...co chwilę coś...ale nie o tym: świetne wydanie Justynowego sweterka, świetny kolor i świetnie w nim wyglądasz:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Sweterek rzeczywiście świetny, wygląda na wygodny i ciepły. Fajna czapeczka.
    Pozdrawiam serdecznie Dorota

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczny i wygląda na cieplutki:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Zgadzam się, na dzierganie czas się zawsze znajdzie, szczególnie, że nasze hobby nie wymaga stałego miejsca.
    Bardzo ładne robótki :)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję bardzo za pozostawiony komentarz. :*
Przepraszam z włączenie weryfikacji obrazkowej ale od pewneczo czasu bardzo nękają mnie spamerzy. Wybaczcie