prywatnie

Przede wszystkim chciałabym serdecznie i gorąco podziękować za wszystkie bardzo miłe słowa pod poprzednimi wpisami. Sprawiają, że rosną mi skrzydła i dają dużą dozę motywacji do dalszego działania. Jeszcze raz bardzo dziękuję.

Pewnego razu ze spotkania w e-dziewiarce wróciłam z lnianymi moteczkami Bodruma Alize. Od razu jak je zobaczyłam w mojej głowie pojawiła się myśl, że ja muszę bo inaczej się uduszę.

DSC_8817

Mam zamiar wydziergać z tego bluzeczkę. Taką zwykłą letnią. Do planu podchodzę bardzo ambitnie bo ma powstać całkiem wg mojego pomysłu z głowy. Chcę żeby były małe kwiatki i żeby kolorki ładnie się przenikały. Podczas przewijania tej kolorowej troszkę się zmartwiłam, że ona taka ciapata ale zobaczymy jak będzie się układała w robótce. Mam już za sobą parę udziergów wg swojego pomysłu ale tym razem podeszłam do pracy bardziej profesjonalnie. Wcześniej dziergała i robiłam notatki co i jak a teraz mam zamiar zrobić odwrotnie. Najpierw wszystko przeliczyć i spisać a potem dziergać. Zaopatrzyłam się w potrzebne pomoce naukowe, poczytałam parę poradników i …. Uda się? Nie wiem. Będę informować o postępach.

Co jeszcze? Grucha na tapecie w fazie zaawansowanej. Brak tylko dwóch rękawów, a w zasadzie jednego całego i drugiego trochę trochę, bo oczka już nabrane i kilka rzędów przerobionych już jest.

DSC_8821

Dla tych co mało wtajemniczeni w gruchę to mój mąż marzy o czyś takim KLIK

Wiosna nastała i na moim parapecie pojawiły się szklarenki, doniczki, doniczuszki.

DSC_8658

Pomidorków koktajlowych ci u nas dostatek będzie, a dla sympatycznego Pana Męża cały las ostrej jak piekło papryki. Ładnie rośnie też rukola i szczypiorek czosnkowy

DSC_8660

Ostatnio posadziłam na balkonie dwie donice truskawek pnących i chyba się przyjęły bo powyłaziło im po jednym liściu. Już nie mogę się doczekać lata i tych moich pyszności balkonowych. W tym roku w ogródku szaleje teściówka. Tam jest jej królestwo. Ja mam swoje skromne parapetowe.

Jak widać u mnie ręce pełne roboty, zajęte na wszystkich możliwych frontach. Będę informować jak mi idzie, bo szczerze mówiąc sama jestem ciekawa co mi z tych robótek powychodzi ;)

Komentarze

  1. Aniu fajne te kolorki Bodruma, czekam z niecierpliwością co z niego wydziergasz. Ja na swojego się obraziłam i na razie leży w pudle :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Ładnie wyglada ta lniana włoczka.Jestem b.ciekawa Twojego pomysłu.
    Grucha bedzie super.Ładne masz roślinki i już dość duże.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo jestem ciekawa co wyjdzie z tych motkow. Czaję się sama na bodruma, marzy mi się letni sweterek...

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie te moteczki kolorowe wyglądają :) Na pewno będzie piękna bluzeczka. Dziergasz tyle, i masz takie doświadczenie, że nie ma opcji, żeby się nie udało :)
    A bodrum wczoraj znów oglądałam, i nabrałam ochoty wielkiej... Jeszcze teraz Twój wpis... no po prostu chyba muszę nabyć ;) tylko jakie kolory wybrać, oto jest pytanie...

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawi mnie ta lniana włóczka i to co z niej powstanie :)) Kolory świetne!

    OdpowiedzUsuń
  6. :D :D Grucha pierwsza klasa! Jestem pewna, że koledzy będą mu zazdrościć tego swetra :D
    A co do lnianej koszulki, to też mi się taka marzy, ale jakoś te Lopapeysy całkowicie przyćmiły mi umysł... :)
    Miłego piątku!

    OdpowiedzUsuń
  7. Trzymam zatem kciuki by pomysł przerodził się w piękność:) Śliczne niteczki kupiłaś:)
    Pozdrawiam, Marlena

    OdpowiedzUsuń
  8. A czy wiesz, ze ten oryginalny sweterek w grucha, uzyty w filmie, zrobila blogerka Zdzicha z blogu tojazdzid?

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję bardzo za pozostawiony komentarz. :*
Przepraszam z włączenie weryfikacji obrazkowej ale od pewneczo czasu bardzo nękają mnie spamerzy. Wybaczcie