Seiklus Shawlette

Z przyjemnością chciałbym zaprezentować moją nową chustę. Wzór testowany dla Justyny Lorkowskiej. Robi się bajecznie szybko i przyjemnie. W sumie jakbym miała jeszcze jeden moteczek koralowej włóczki to zrobiłabym większą bo tak mi się miło robiło.

DSC_0486

wzór: Seiklus Shawlette by Justyna Lorkowska

włoczka: madelinetosh tosh sock

druty: 4,5mm

DSC_0483 

Po tych strasznych upałach miło jest zaczerpnąć chwilki oddechu w takiej pogodzie. No i w nocy śpi sie lepiej. Jest wreszcie czym oddychać. :)

DSC_0487

A poza tym jestem niesiona falą szczęścia po ostatnich ciężkich miesiącach. W połowie maja lekarz na rutynowej wizycie ginekologicznej wybadał u mnie guzek w piersi. Nie muszę chyba pisać jakie miałam myśli w głowie posiadając silne obciążenie rodzinne. Badania, badania, wizyty, onkolog, chirurg onkologiczny, biopsja i w efekcie wynik. Nic groźnego, co pół roku kontrola usg. Juuuuupi. Czyli warto się badać i dociekać bo nie wszystko od razu musi być rakiem :) ale ile mnie to nerwów kosztowało to już moje.

Życzę miłego wieczoru. Ja dziś śpię spokojnie :)

Komentarze

  1. Chusta piękna!!!
    Też uważam, że lepiej zapobiegać niż leczyć... Cieszę się, że u ciebie jest ok!

    OdpowiedzUsuń
  2. no i mówiłam, żeby się nie stresować na zapas? :-) buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna chusta. Zazdroszczę umiejętności jej zrobienia.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo się cieszę, że Ci wyszedł taki wynik!

    OdpowiedzUsuń
  5. Och fantastyczne wieści!!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Aniu super, że skończyło się na strachu. Teraz będziesz dziergać ze zdwojoną siłą bo już głowa "czysta".
    Chusta super i kolor też fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. Cieszę się razem z Tobą :-)
    Chusta cudna - podoba mi się od pierwszego wejrzenia i na pewno ją wydziergam. A twoja wersja bardzo mi się podoba - kolor cudny :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratuluję dobrych wieści:)
    Sama zbieram się na wizytę u ginekologa ale jakoś ciężko...:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Cieszę się, że to nic złego! Domyślam się jak mocno Cię to niepokoiło...
    Chusta świetna, kolor bardzo do Ciebie pasuje:).

    OdpowiedzUsuń
  11. Jakże się cieszę , że wszystko jest w porządku, nawet nie chcę myśleć co przeżywałaś, wszak też mam dwie dziewczynki, także domyślam się jakie niespokojne myśli krążyły w takiej sytuacji po głowie. Dużo zdrówka życzę i wiele kolejnych i pięknych projektów do dziergania, a potem do pokazania i podziwiania:))) P.S. Chusta , jak wszystko spod Twojej ręki - piękna!

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetna chusta, piękny kolor na lato :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Chusta świetna. Kolorek tez świetny.
    A z tym guzkiem: miałam podobną sytuację 4 lata temu, tylko u mnie było 3 guzki, w tym jeden prawie 2 cm. Też biopsja i też zalecenie kontrolnych badań co pół roku.
    Tyle, że ja oporna jestem do badań i nie byłam już chyba z 1,5 roku.
    Pozdrawiam gorąco Dorota

    OdpowiedzUsuń
  14. Chusta jest świetna, już się do niej przymierzam :) I jestem zachwycona faktem, że będę ją po prostu dziergać tak długo, na ile mi pozwolą zasoby włóczkowe. Może przy okazji wykończę jakieś pojedyncze kłębki.

    Co do diagnozy to najważniejsze, że wszystko jest w porządku, a ty odetchnęłaś z ulgą.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję bardzo za pozostawiony komentarz. :*
Przepraszam z włączenie weryfikacji obrazkowej ale od pewneczo czasu bardzo nękają mnie spamerzy. Wybaczcie