impuls

Wzięłam dzień urlopu i napawam się długim weekendem. Miałam tyyyyle zrobić. Pranie, sprzątanie, mycie okien a ja siedzę. Nie mam mocy, siły i chęci – chyba musze zapuścić jakiś program do defragmentacji żeby zacząć działać jak należy ;) Mało mnie tu ostatnio bo i czasu na dzierganie jak na lekarstwo ale za to jadąc do pracy, wracając, czekając na dzieci jak są na treningu pochłaniam książki. Bardzo dziękuję za polecenie mi książek Simona Becketta. Kończę już ostatnią z serii. Mega są – mają wszystko czego oczekuję od takich książek :)

Generalnie ostatnio czuję się jak bohaterka piosenki Anny Marii Jopek “Ja wysiadam” Ciągle łazi mi po głowie. Jak jakaś natrętna myśl. ….prędzej i prędzej i prędzej….

W sobotę wybrałyśmy sie z moja Agusią na spotkanie do e-dziewiarki. Jak zwykle było mega wesoło i sympatycznie. Jednak jak tam jechałam doznałam jakiegoś olśnienia, impulsu czy jak to inaczej nazwać. Czasami człowiek musi bo się cholera udusi. No i stanęłam na środku sklepu z myślą, że ja potrzebuję w tej chwili, już, zaraz zrobić sobie sweterek w paski. No świr. Wiem :)

Włóczka została zakupiona, wzór – podejście drugie – oby tym razem szczęśliwie do celu.

DSC_1988No i od paska do paska piorunem dzieje się sweterek bez zapinanki w kolorze jesiennego listka. Beże, brązy, kolory zachowawcze ale chce mi się czegoś takiego neutralnego. Pomyślałam nawet, że jak zrobię ten sweterek to przydałaby mi się do tego jakaś piękna broszka.

W związku z tym moim długim weekendem i przełączeniem się na tryb dom/relaks wczorajszy wieczór spędziłyśmy z dziewczynkami przy pudełku z koralikami. No i coś z tego nawet wyszło. Maja zrobiła sobie kolczyki, Ewa podbierała koraliki w celach ???? bliżej nieokreślonych a ja preparowałam markerki. Przecież moje robótki zasługują na najpiękniejsze klejnoty.

DSC_1990 

DSC_1991

DSC_1993

DSC_1998

Różowo niebieskie od razu powędrowały do mojego sweterka :)

DSC_1994

I wszystkie na raz

DSC_1995 A Wy? Jakich markerków używacie? Ja lubię takie koralikowe, ale także bardzo chętnie używam plastikowych markerów w kształcie agrafek.

Pozdrawiam serdecznie i życzę Wam aby czas czasami zwalniał a przyjemne chwile trwały najdłużej jak się tylko da.

Komentarze

  1. Zapowiada się bardzo fajny pasiak. W tym temacie życzę duuużżżej ilości czasu na dzierganie. Markerów-biżuterii, bo tak je nazywam, używam od niedawna, tj. od mojej pierwszej wizyty w ML. Twoje Aniu są przepiękne! Sama nigdy się nie pofatygowałam żeby je zrobić, u mnie królowały stare nitki, niteczki, ale teraz przyznaję, że miło zrobić taki sm jak się ma takie cudeńka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sweterek ciekawie się zapowiada :). Kolorki rzuciły mi się w oczy, bo akurat zrobiłam szal w podobne paski :))) - czy ta kolorowa włóczka to Delight Dropsa nr 17?
    Markery wolę w postaci zwykłych plastikowych kółeczek. Takie koralikowe są piękne, ale mi by chyba przeszkadzały takie dyndadełka... muszę kiedyś wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to 17 :)
      a jeśli chodzi o dyndadełka to mi się niewygodnie z nimi robiło jak oczko było za duże :) Teraz jest ok

      Usuń
  3. Aż mnie naszło na paski, ale o dziwo kiedyś chodziłam w nich dużo, a teraz nic a nic. ;)
    Markery mam jako kółeczka do robienia biżuterii, ale ostatnio musiałam sobie zrobić włóczkowe pętelki, bo kółka były za małe na 6mm druty. Czas chyba się wziąć zebrać w sobie i stworzyć porządne markery!

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo mi sie podobają paseczki :) mam nadzieje ze niedługo skończę gruszke i bede mogła sie zabrać za cos równie fajnego :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja tez w planach miałam oj,oj a wyszło nic .No prawie nic bo skończyłam komplecik dla wnuczki koleżanki i nawet fotki strzeliłam i jest już na blogu.
    A też chodziły mi okna po głowie i jeszcze parę innych rzeczy .
    Sweterek będzie fajny już to widać ,i piękne markery masz fiu,fiu .Ja jakoś nie dorobiłam się jeszcze takich ślicznych :-) przeważnie to pętelka z włóczki mi pomaga ,właśnie miała sobie kupić te agrafeczki i zapomniałam .
    Pozdrawiam serdecznie Ciebie i rodzinkę :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przypomina mi Etiude in Stripes. To ten sweterek? :)
    Śliczne kolory!

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękny sweterek powstaje i zachwycające markerki na dodatek. To prawda,że taka robótka zasługuje na najpiękniejsze klejnoty.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ależ piękne markerki! Ja się swoich jeszcze nie dorobiłam niestety. Agrafkami się ratuję...

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję bardzo za pozostawiony komentarz. :*
Przepraszam z włączenie weryfikacji obrazkowej ale od pewneczo czasu bardzo nękają mnie spamerzy. Wybaczcie