Carabe vol.2

Co tu dużo gadać. Mój stan psychiczny ostatnio nie jest zbyt dobry. Zmagam się z okrutną  rzeczywistością i czasami nie widzę światełka w tunelu. No nic. Jak to mówi stare przysłowie, wszystko mija nawet najdłuższa żmija, więc czekam aż ta moja żmija się skończy. Może kiedyś zaświeci słońce. Na dzierganie mam strasznie mało czasu, choć pomysłów tysiąc mam w głowie. Nie jest tak, że nic a nic nie dziergam, ale baaaardzo mało.

No nic, do sedna :) Na wakacjach byłam z dziewczynkami w mojej ukochanej Juracie. Uwielbiam to miejsce na ziemi. Mam z nim związanych milion wspomnień. Jako dziecko kilka lat z rzędu jeździłam tam na ferie zimowe. Uwielbiam morze zimą. Cisza, spokój, bezturystowo, senne. No, ale tym razem całe 11 dni wylegiwywałyśmy się na plaży. Nie spiesząc się nigdzie, patrząc za horyzont, odpoczywając. Wszystkie letnie atrakcje letnie zaliczone w 100%. Lody, gofry, ryba, warkoczyki, bańki mydlane, rowery, park linowy :). Udało mi się nawet przyszyć guziczki do sweterka mojej córci i tym sposobem młodzież mogła się cieszyć nowym udziergiem.

DSC_2913 Jak widać sweterek pochodzi z serii znani i lubiani Carabe by Justyna Lorkowska. W zasadzie na ukończeniu jest jeszcze trzeci bliźniak dla Ewuni. Musze się sprężyć aby zdążyć przed jesiennymi chłodami :)

DSC_2916 DSC_2907A jeśli chodzi o wakacje to ja nie wiem jak to dzieci robią, że im ten chłód bałtyckiej wody nie przeszkadza? No taplały się jak małe foczki, a ja nawet palcem nie jestem w stanie dotknąć tej wody ;) No nic, ja się kąpać nie muszę i tak było przecudnie.

DSC_2918  

DSC_2928 

Na Helu w Fokarium.

DSC_2935 DSC_2968 DSC_2984Wydziergałam jeszcze maleńkie skarpetki dla dziudziusia i dwie słodkie małe czapeczki. Zdjęć brak ale młoda dzielnie znosiła wszystkie przymiarki, którymi ciotka tak uporczywie ją raczyła.  DSC_2948 Pozdrawiam wspomnieniowo wakacyjnie, życzę miłego weekendu i dziękuje za wszystkie miłe słowa pod poprzednim wpisem. Dziękuję, że zaglądacie do mnie :)

DSC_2964

Komentarze

  1. Dobrze jest tak wypocząć. Sweterki dla córek są urocze. A trudne czasu, no cóż, każdemu się trafiają.
    Powodzenia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Super, że się świetnie bawiłyście i że wypoczęłaś. Mam nadzieję, że wszystkie troski pójdą w końce precz a żmija zginie marnie.
    Carabe w każdej wersji jest super, a już w zestawieniu bliźniaczym wygląda mega :) czekam na trzeciego bliźniaka :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne masz te córy, starsza już wyrasta na prawdziwie piękną pannę, niedługo będziesz musiała od niej chłopaków odpędzać!!
    Aniu, wszystkiego pozytywnego Ci życzę, chętnie bym sprzedała kopa tym Twoim troskom, żeby zdały sobie sprawę, że się zasiedziały i poszły precz. Buziaki! :*

    OdpowiedzUsuń
  4. sliczne panienki Ci rosna!, sweterek bardzo ladny ;D
    A zycie jest jak sinusoida ;D jesli jestes w dolku, to przed toba gorka ;D tylko wspiac sie na nia trzeba ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Wakacje w tym roku były piękne, a sierpień wyjątkowo słoneczny. Ja w tym roku wypoczywałam na Helu, a przez Juratę przejeżdżałam rowerem zmierzając do Władysławowa.
    W takim pięknym miejscu chyba świetnie wypoczęłaś.
    Sweterki są bardzo ładne; starsza córa pięknie zaprezentowała jeden z nich.
    A co do stanów psychicznych jest takie powiedzonko " nigdy nie ma tak źle żeby nie mogło być gorzej ani tak dobrze żeby nie mogło być lepiej". - Uszy do góry :)
    Serdecznie pozdrawiam Dorota

    OdpowiedzUsuń
  6. Aniu, miło znowu Cię zobaczyć z drutkami w ręku. One pozwalają udźwignąć trudy jakie niesie życie. Druciki są dwa, więc podpora jest, na prawdę! Śliczne rzeczy uplotłaś. Chusty,aż chce się otulić i urocze sweterki. Pozdrawiam cieplutko i przesyłam dużo pozytywnych fal drutkowych!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję bardzo za pozostawiony komentarz. :*
Przepraszam z włączenie weryfikacji obrazkowej ale od pewneczo czasu bardzo nękają mnie spamerzy. Wybaczcie